Niechorze - ciuchcia

Do wypoczynku letniego wcale się nie przygotowywaliśmy. Wsiedliśmy po prostu do samochodu i w ostatnim momencie zdecydowaliśmy, że jedziemy nad morze, do Niechorza. Gdy minęliśmy w końcu tablicę z napisem
Niechorze, to byliśmy zadowoleni, że taki właśnie azymut obraliśmy. Nasze dzieciaki uwielbiają stare pociągi, a tu kursuje taki parowóz retro. Już to samo w sobie okazało się na tyle interesujące, by pokochać to Niechorze. My z żoną bywaliśmy z reguły na plaży, ale nasze dziewczynki, a właściwie dziewczyny, bo to już dorosłe pannice, chodziły swoimi ścieżkami. Uspokajałem żonę tylko i pozwalałem im na dłuższe samodzielne wypady, z których najpiękniejszą okazała się przejażdżka ciuchcią. Przejechały całą trasę, od jednej krańcowej stacji do drugiej, ładny kawał wybrzeża i takiej nam ochoty narobiły, że i my z żoną pojechaliśmy podziwiać krajobrazy nadmorskiej linii kolejowej. najfajniejsze jest to, że w Niechorzu stacja pochodzi sprzed wojny i wpisana jest do rejestru zabytków. Tyle fajnego na wakacjach można robić.
Zobacz pozostałe: