Mielno - fajne towarzystwo
Na wakacjach w Mielnie poznałem bardzo fajnych ludzi. Najważniejsze jest jednak z kim się urlop spędza, a nie tak do końca liczy się gdzie. Na Mielno nie można narzekać. Nie jest to, co prawda, morze południowe, ale miejscowość samo w sobie podoba mi się nawet bardziej niż niejedno miasteczko na wybrzeżu Costa Brava w Hiszpanii. O kurorcie tym dowiedziałem się z portalu www.
Mielno.pl i od razu też postanowiłem sprawdzić zachwalane w internecie walory tej miejscowości. Pensjonat, w którym się w rodzinką zatrzymałem, nie był najnowszy, ale na przyzwoitym poziomie, a co najważniejsze spotkaliśmy tam parę ekscentrycznych artystów, z którymi utrzymujemy kontakt do dzisiaj. Oni też z Poznania, więc od razu znaleźliśmy wspólne tematy. To, co najbardziej będziemy pamiętać z Mielna, to nasze brydżowe wieczorki. Dnióweczka na plaży, jakieś kompanko i opalanie, a potem nieśmiertelne karty. Nasi towarzysze, ludzie barwi, prawdziwe kopalnie różnych anegdot i dykteryjek, to małżeństwo absolwentów poznańskiej ASP. To dzięki nim nasz urlop był tak ciekawy. Czekamy na następny.